^Przewiń do góry
Sobotnie popołudnie które upłynęło pod znakiem nie złej pogody ,było również i szczęśliwe i dla naszego 'Orła" który po całkiem dobrym meczu pokonał Liswartę Lisów 1-0 .Po niepowodzeniach w ostatnich dwóch meczach naszej ekipie to zwycięstwo podwyższyło nie tylko morale ,jak i też wiarę w kolejne zwycięstwa w następnych spotkaniach .Mecz był raczej wyrównanym widowiskiem ,jednak kilka "setek" dla naszej drużyny zmarnowali kolejno Piotr Klabis który uderzając piłkę z około 10 metrów minimalnie przestrzelił nad poprzeczką .Z kolei Marcin Żmuda strzałem z okolic pola karnego też "zaliczył" poprzeczkę. Natomiast Krzysztof Glafik co prawda zdobył gola ,ale sędzia dopatrzył się spalonego.W końcu w 80 minucie meczu po strzale jednego z naszych piłkarzy piłka odbiła się od słupka wprost pod nogi Dawida Cyla ,który strzałem w krotki róg bramki pokonał bramkarza gości .Niewątpliwie gra naszych piłkarzy w tym meczu była o niebo lepsza niż w poprzednich przegranych meczach z Krzepicami gdzie roztrwoniliśmy prowadzenie,jak i z Kaletami gdzie wysoko przegraliśmy.Myślę ,że ten mecz będzie przełomem w zdobywaniu kolejnych punktów,a przede wszystkim kolejnym krokiem do sukcesywnego zgrywania się nowo przybyłych do nas piłkarzy z tymi którzy w drużynie grają od lat,jak i również z młodymi bardzo obiecującymi naszymi piłkarzami.Kolejny mecz rozgrywamy w Sierakowie w środę 27 sierpnia o godz 17 .Póki co cieszmy się z pierwszego zwycięstwa o punkty z nie łatwym przeciwnikiem,i czekamy na wiecej punktów życząc drużynie powodzenia.
Skład "ORŁA"
Aż przykro pisać o występach naszej drużyny ,bo od czasu baraży nie wygraliśmy ani jednego spotkania o Mistrzostwo klasy okręgowej.Wzmocniona ,przynajmniej teoretycznie ekipa "ORŁA" nie potrafi nawet zremisować meczu .Ciekawe jak długo jeszcze zła passa będzie nas gnębić.Pewne jest jedno,jeżeli dalej bedzie się utrzymywał ten stan rzeczy,to coś trzeba z tym zrobić.Brak formy,zgrania drużyny ,nieskuteczność, to bolączki które spedzają wszystkim sen z powiek.W sobotnie popołudnie mecz derbowy z Kaletami znowu nie należał do udanych.Co prawda dobrze spisująca się w rozpoczynających rozgrywkach drużyna naszych rywali błyszczy formą ,to jednak porażka naszej ekipy 0-4 jest raczej blamażem ,niż przegrana z lepiej dysponowanym rywalem .Gospodarze meczu w przeciwieństwie do nas zagrała dobry,szybki ,i co najważniejsze skuteczny mecz,co widać po wyniku.Sporadyczne nasze akcje i strzały na bramkę przeciwnika nie przyniosły żadnych efektów.Na domiar złego Bartek Przystalski doznał kontuzji głowy po przypadkowym uderzeniu go przez zawodnika gospodarzy.Miejmy nadzieję ,że za tydzień u siebie z Liswartą Lisów zdobędziemy upragnione punkty,a z występu naszej drużyny będziemy w końcu zadowoleni.